szukałem, szukałem i znalazłem
Przepis na chlebek pochodzi ze strony:
http://rawstaurant.blogspot.com (sporo tam ciekawych przepisów)
CHLEBEK Z PSZENICYSkładniki:• skiełkowana pszenica
• zmielone siemię lniane
• pietruszka, koperek
• szczypta soli
Cała zabawa potem jest prosta i choć samo zrobienie chleba od rozpoczęcia kiełkowania do zrobienia kanapki zajęła mi 4 dni, to myślę, ze było warto. Jeśli ktoś nie chce kiełkować ziaren może je tylko namoczyć min 12 godzin i wtedy skróci się cały proces tylko do 1,5 dnia.
Mimo, że 4 dni brzmi strasznie, to tak naprawdę nie poświęcamy temu więcej niż 1,5 godziny.
Dopiero pod koniec procesu pomyślałem, że kiełkowanie może przysporzyć Wam najwięcej problemów, więc chociaż w złej kolejności, ale przygotuję post o kiełkowaniu jeśli będziecie chcieli.
Jak nie będziecie chcieli, to też przygotuję:)
Skiełkowaną i odsączoną pszenicę wrzucamy do blendera lub robota kuchennego i miksujemy.
Dodajemy siemienia lnianego, zieleninki, soli i blendujemy raz jeszcze.
W zależności jaka wyjdzie konsystencja możemy dodać troszkę wody, ale należy pamiętać, że im więcej jej będzie, tym więcej będzie trzeba potem odparować, więc ostrożnie.
Potem blaszkę do pieczenia cista czy cokolwiek innego wykładamy papierem śniadaniowym i rozgniatamy na niej małe ,,chlebki", które będą już gotową do zjedzenia kromką.
Chlebki włożyłem na 25 min do piekarnika na ok 40-50 stopni, na termoobieg(dlatego lepszy jest dehydrator, możemy precyzyjniej ustawić temperaturę.
Po tym czasie wystawiłem blaszkę na balkon na słońce i suszyłem naturalnie.
Jeśli jest piękna słoneczna pogoda, to po kilku godzinach odwróćcie chlebki żeby podeschły również z drugiej strony, a jak pogoda jest kiepska, to kolejne 25 min w piekarniku w takich samych jak wyżej warunkach.
Jeśli chlebki nadal będą tego wymagać przewracając jej co jakiś czas dalej suszymy je na słońcu lub w piekarniku, a najlepiej w dehydratorze.
Kilka posypałem sezamem i też ciekawe wyszły:)
SMACZNEGO 