|
Fajne powiedzonka i dowcipy wegańskie:
Nie zjem nic, co chodzi, biega, podskakuje, skacze czy pełza. Jak Bóg mi świadkiem, sam pełzałem przy kilku okazjach, i naprawdę cieszę się, że nikt mnie nie zjadł – Alex Poulos J
Nietoperz stoi do góry głową. Inne nietoperze patrzą na niego i dziwią się niezmiernie: - A ty co? Odbiło ci? Czemu nie wisisz głową w dół? - Trenuję jogę!
Ilu weganów potrzeba, żeby wymienić żarówkę? Dwóch, jeden ją zmienia, a drugi czyta listę składników.
Ilu mięsożerców potrzeba, żeby wymienić żarówkę? Żadnego, oni nie chcą, żeby ich oświeciło.
Weganin spotyka przyjaciela po latach. Ten dowiedziawszy się, że kolega nie je jaj, zaczyna się nabijać: - Hehe, to co ty jesz? Jaja na bekonie ci już nie smakują, ani jaja na twardo? - Każdy je to, czego mu brakuje - odpowiada weganin
P: Jak poznać, kto w restauracji jest weganinem? O: To jest ta osoba, która najpierw przez pół godziny rozmawia z kelnerem, po czym zamawia tylko sałatę, z oliwą i octem.
Nie jestem weganinem, bo kocham zwierzęta, jestem weganinem, ponieważ nienawidzę warzyw.
Jaki jest najlepszy sposób, żeby mleko było świeże? Zostawić je w krowie.
Ja np. kocham małe dzieci, ale nie odcinam im głów, żeby je trzymać w wazonie. (George Bernard Shaw, o kwiatach)
|