Era Zdrowia - Terapie naturalne, alternatywne suplementy, oczyszczanie organizmu
Spirulina - Kup zdrowie dla siebie


Wszystkie czasy w strefie UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Mit mięsa i mleka
PostNapisane: Śr sie 05, 2009 7:25 am 
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 22, 2009 2:54 pm
Posty: 319
Rodzaj stosowanej diety: Wegetarianizm
Ile % na surowo ?: 40%
Czy naprawdę musimy jeść mięso żeby przetrwać? Czy nie bedziemy ciągle głodni jak nie zjemy mięsa? A skąd wtedy weźniemy to mityczne białko bez którego już nic nasz organizm nie zdziała.
Przecież wszyscy wokół mówią że w roślinach nie ma wszystkich białek i enzymów potrzebnych człowiekowi, czy to wszystko prawda, czy tylko bajeczka wymyślona do napychania kieszeni?

Czy naprawdę musimy pić mleko innego gatunku żeby byś wielkimi? A po co w ogóle mamy być wielcy? :) Czy to mleko jest aż takie zdrowe i potrzebne?

A jajka przecież mają tylko super białka.

Zapraszam do naprawdę gorącej dyskusji :)

_________________
Natural Born Vegetarian


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 

 Tytuł: Re: Mit mięsa i mleka
PostNapisane: Pn sie 17, 2009 7:44 am 

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 6:56 pm
Posty: 87
Mieso i jajka to mordowanie niewinnych nizszych naszych braci, by zaspokoic swoj smak. :(

A wartosci odzywcze ma wszystko, nawet karton, wiec nie o to chodzi naprawde, ale co jest łatwo przyswajalne i co daje nam "życie", siłe, witalnosc...
Wszelkie argumenty że mieso, jajka, mleko przemyslowe sa nam potrzebne w diecie to lobby producentow, bo za tym ida ogromne miliardy dolarow, euro, itd. Ale my nie mamy zobowiazan wobec tych producentow, jak ci producenci wobec inwestorow, bankow, itd. i mamy prawo decydowac co chcemy jesc. :idea:

Media ogole, zwlaszcza TV swietnie wspieraja te kierunki przemyslowe, bo dostaje srodki finansowe! :twisted:
Czy nie zauwazyliscie jak postepuja jak puszcza program o wege? Do konfrontacji jest zawsze "dietyk konwencjonalny" ktory osmieszy, zaoponuje i namaci ludziom, ze jednak wege, Raw Food to cos w stylu fanaberii, i ze na pewno dzieciom, sportowcom, osobom chorym itd nie wolno jej serwowac... :evil: :twisted:
To jest zwykla manipulacja swiadomoscia ludzka, a jesli jednastka nie chce podjac odpowiedzialnosc za swe zycie i zaczac samodzielnie myslec (szukajac samemu co jest prawda), to bedzie robic to co wiekszosc... :twisted:
Dlatego wiekszosc naszej cywilizacji choruje, zwlaszcza tuz przy 40 roku zycia, i 50, 60...choc mozemy zyc 120 lat.

Na pewno miesozercy nie interesuja sie że wcinaja o wiele wiecej chemii, GMO, strachu i agresji (tak te emocje tez wcinaja) w takim zwierzatku, niz maja je rosliny z supermarketu. Dla nich zadne argumentu nie docieraja, boja sie zmian i beda wszystko bojkotowac. I nic ich nie interesuje, ze najwiekszym zatruciem ziemi sa jednak odpady po zwierzetach (sa przyczyna 60-80% wiekszych szkod niz spaliny samochodow) , idace do ziemi, powietrza, wody, ze wycina sie lasy by stworzyc "produkcje" farmy...takie to krotkowzroczne. mockery

Mleko ciepłe i jego produkty sa "żywym" pokarmem - tylko świeze, niepasteryzowane, niegotowane, nie ze sklepu...
Mleko swieze z wlasnej jałoweczki, czy kózki karmionej naturalnie, bedacej na sloneczku i trawce, z miloscia traktowanej - jest OK. I serki własnej roboty z takiego prawdziwego mleczka. heart

Ale takie mleczko nie ma nic wspolnego z tym co kupujemy w sklepach, co jest produkowane w zakladach mleczarskich, łacznie z "serami", "jogurtami", czy lodami... Sa to toksyczne produkty, nafaszerowane antybiotykami i innymi lekami, hormonami wzrostu, srodkami chemicznymi, roslinami GMO, ropa, krwia, itd.

"Jestes tym co jesz"... eating ready-to-eat dancing-banana


mięso tez jest "żywym" pokarmem, ale świeże po upolowaniu, surowe i nie farm...

_________________
Jesteś tym co jesz, wiesz?


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Mit mięsa i mleka
PostNapisane: Pn wrz 07, 2009 8:51 am 

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 6:56 pm
Posty: 87
poza tym nie ma co ukrywac, ale ludzie co jadaja mieso maja osobowosc schizofreniczna! ":\"
czemóz oburzaja sie na wiadomosc ze ktos jada psy, koty, konie, podczas gdy sam jada wysokorozwiniete zwierzeta, wspolbratymcow naszej planety Ziemia?

moim zdaniem ten kto jada zwierzeta, w swej schizofrenicznej osobowosci rowniez moze sie posunac do zjadzenia człowieka! wcale to nie jest takie udosobnione, zobaczcie: http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=5442770&start=30

oglądaliscie film "Smazone zielone pomidory"? tam ludzie jedli czlowieka i nawet zachwalali smak mieska! :ready-to-eat:

_________________
Jesteś tym co jesz, wiesz?


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Mit mięsa i mleka
PostNapisane: Pt wrz 24, 2010 9:23 pm 

Dołączył(a): Pt wrz 24, 2010 6:19 pm
Posty: 7
Jeśli wziąć pod uwagę to jak stworzyła nas natura to musicie przyznać że człowiek jest zwierzęciem wszystkożernym. Gdybyśmy mieli jeść tylko rośliny, mielibyśmy inną budowę ciała(zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz).


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Mit mięsa i mleka
PostNapisane: Cz gru 16, 2010 5:24 pm 

Dołączył(a): Cz gru 16, 2010 4:30 pm
Posty: 2
Rodzaj stosowanej diety: Klasyczna (Wszystkożerca)
uwazam,że jak jem mieso, to w potrzebie zjem i psa i kota i konia, oczywiscie jem mieso swini, to jem CALE
, tzn. jak już zabito to zwierze to powinno być wykorzystane wszystko, zabijanie zwierzat tylko dlatego, bo maja piekne futra to marnotrawstwo, czyli grzech, ze swini je się wszystko, wiec nie ma marnotrawstwa, jasne,że jezeli da się należy ograniczac zabijanie zwierzat,a takze męczenie, np. tucz gesi, ale czytalam artykuly jakoby kartofle zmienialy potencjal elektryczny przy obieraniu, co dalo autorowi myśl,że czują i się boją, wiec ponieważ nie wiemy nic na pewno, bracia mniejsi to takze rosliny, niemniej nadmiar miesa na pewno jest niezdrowy. nie jestem schizofreniczna, bo jem mieso, a nawet jestem w stanie zabić i oprawić potrzebne mi zwierzę. chociaż niektorzy rzeczywiscie popadają w swoistą schizofrenię, bo uwazają,ze taki ozor jest fuj,a szyneczka, czyli tylek, to już okej. swiadczy to o postawie, jem, jak jest ladne , ale żebym tego calego okropienstwa nie widzial. a tak poza nawiasem, moja corka jadla w greenpeace, w salacie znalazla dorodną gasieniczkę, i oczywiscie, zwrocono jej pieniadze, tylko, czy ktoś pomyslal ile pieknych gasienic ginie przy okazji mycia salaty, pewno tym wiecej im zdrowsza, czyli niepryskana jest ta zywnosc. :ready-to-eat:


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: