Era Zdrowia - Terapie naturalne, alternatywne suplementy, oczyszczanie organizmu
Spirulina - Kup zdrowie dla siebie


Wszystkie czasy w strefie UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Moje pierwsze 30 dni surojadka :)))
PostNapisane: Wt sty 25, 2011 8:32 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 20, 2011 3:17 pm
Posty: 47
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Ile % na surowo ?: 90%
Witajcie.

I stało się.
Wczoraj podjąłem decyzję o przejściu na odżywianie witariańskie.

Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to postaram się w tym wątku opisywać moje pierwsze 30 dni - coś w rodzaju dziennika. Może komuś się przyda...

Do dzieła !!! :sun: :ready-to-eat: :eating: :eating2: :banana:


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 

 Tytuł: Re: Moje pierwsze 30 dni surojadka :)))
PostNapisane: Wt sty 25, 2011 8:39 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 20, 2011 3:17 pm
Posty: 47
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Ile % na surowo ?: 90%
Dzień 1-wszy.


Pierwszego dnia energetycznie czułem się ok.
Żołądkowo niestety nie było zbyt komfortowo... czułej jakby kamienie w żołądku, może wzdęcia. Byłem non stop głodny, cały czas czegoś brakowało.
Dzień zacząłem od kawy słodzonej miodkiem, może dlatego nie było za dobrze - od jutra koniec z kawą !!!

No i późny wieczór - przegrałem sam ze sobą... chciało mi się coś słodkiego... strasznie... zaglądam do lodówy a tam jajka... wstyd mi, ale zrobiłem kogel mogel (słodzony fruktozą) :?

Jutro będzie lepiej :sun:


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze 30 dni surojadka :)))
PostNapisane: Wt sty 25, 2011 8:56 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 20, 2011 3:17 pm
Posty: 47
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Ile % na surowo ?: 90%
Dzień 2-gi.

Wstałem raniutko, miałem kilka spraw do załatwienia na mieście...
Odwiedziłem mój ulubiony sklep zielarski, porozmawiałem sobie i zakupiłem suplement Sufrin (bioprzyswajalna siarka) , Magnez z Wapniem, oraz Witaminy z grupy B.

Wróciłem do domciu, i hm... wypiłem herbatę rooibos (nie surową)...

Śniadanko było pycha... sałatka, ale jaka, oj oj, palce lizać :eating2:
Samopoczucie ok, rewolucja żołądkowa zakończona... czuję się już najedzony, bez wzdęć i "kamieni".

Obiadek - starta marchewka, starte kwaśne jabłuszko, garść kiełków, posypane dużą ilością kurkumy (wierzę że ma zbawienne działanie i można dodawać do wszystkiego), polane sokiem z 1/2 cytrynki oraz oliwą z oliwek...

:eating:

Fantastyczne jedzonko. Ale to co zaczęło się dziać po 2 godzinach...
... całe popołudnie i wieczór hihram sam do siebie.... :lol:
Czuję potężną dawkę energii, która uwalnia się przez każdy centymetr mojego ciała.
Jest to bardzo fizyczne odczucie, coś niewiarygodnego... psychicznie do godziny 18tej czułem zmęczenie, bardzo chciało mi się kawy (czyżby uzależnienie??? - probably ;) , skoro codziennie do tej pory wypijałem min. 2 kawki)... ale już wiem, że dam radę bez kawy... jest cudnie...

Jest godz 22:00, i nie chcę już dzisiaj jeść.
Popijam Yerba Mate zaparzoną w 40*C
... jest lux



PS. Mam nadzieję że jutro przyjdzie paczka z blenderem, wszamał bym jakąś zupkę... :roll:


Ostatnio edytowano Śr sty 26, 2011 10:03 pm przez mihaello, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze 30 dni surojadka :)))
PostNapisane: Śr sty 26, 2011 10:01 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 20, 2011 3:17 pm
Posty: 47
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Ile % na surowo ?: 90%
Dzień 3-ci

Rano wstałem głodny jak wilk : ) cieszę się bo zwykle nie jadałem śniadań, a śniadanie to przecież najważniejszy posiłek.

Świeże śniadanko (sałatka: pomidorek, rzodkiewka, kiełki, cebula, curry, pieprz ziołowy, oliwa z oliwek)…

Po godzinie od zjedzenia śniadanka duży przypływ energii.
Po 2-3 godzinach energii jeszcze więcej, dziwna sprawa, bo jest zima, jem zimne, surowe produkty, a wychodzi ze mnie mnóstwo ciepła, czuję się bardzo rozgrzany wewnętrznie – to bardzo przyjemne.

Zakupiłem dzisiaj olej lniany nieoczyszczony, dr Budwig. (co do tego oleju, to mam ciekawostkę… był czas że spożywałem go naprawdę duże ilości… po jakimś czasie udałem się do lekarza z wynikami badań krwi… lekarz wytrzeszczył oczy ;) popatrzył raz jeszcze na wyniki i mówi: "pierwszy raz w życiu widzę żeby ktoś miał tak wysoki poziom cholesterolu…" dodam że chodziło mu o ten dobry cholesterol ;)))
Także 2 łyżki oleju między posiłkami działa cudownie…

Dziwne, jest już późne popołudnie a ja w ogóle nie odczuwam głodu…. hm.

No nic, nie chcę jeść na noc, także jedzonko zrobione, zjedzone i znowu mnie mrowi całe ciało, energia krąży bardzo intensywnie…

Zrobiło mi się chłodno niestety, ubrałem się i mimo wszystko wypiłem gorącą herbatę rooibos. Hm, niezbyt pomogła…
Ale energetycznie – rewelacja :) Pomyślę o większej ilości przypraw rozgrzewających, może pomoże …


Blender nadal nie przyszedł… nie mogę się doczekać pierwszego szejka … może jutro…


PS. już drugą noc nie mogę zasnąć, hm... pomyślę może o tym żeby jeść mniej i nie tak późno... :banana:


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze 30 dni surojadka :)))
PostNapisane: Cz sty 27, 2011 10:16 am 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 05, 2011 9:55 am
Posty: 24
na początku też miałam kłopoty ze snem ( dzisiaj wypada dokładnie 30 dzień na raw food ), ale to była raczej wina orzechów jedzonych na noc ... :?


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze 30 dni surojadka :)))
PostNapisane: Cz sty 27, 2011 8:30 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 20, 2011 3:17 pm
Posty: 47
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Ile % na surowo ?: 90%
Dzień 4.

Dzisiaj zjadłem trochę mniejsze śniadanko niż zwykle. Najadłem się, samopoczucie super.

Południe… HURRA, przyszedł Blender. Wykąpałem go, umyłem i na ryneczek po świeżą zieleninkę.

:P

Kupiłem też herbatki eko – pokrzywę, mieszankę na cukrzycę, kłącze imbiru, kwiat czarnego bzu (na rozgrzanie). Zmieszałem wszystko, dodałem kawałeczek laski cynamonu i się moczy w chłodnej wodzie… jutro sprawdzę co za mikstura ;)

Na obiadek postanowiłem wszamać mojego pierwszego szejka. Byłem bardzo podekscytowany….
…hm, nie wiem czemu ale coś mi nie tak wyszło. Improwizowałem. Dodałem sporo różnokolorowych warzyw z selerem na czele, sok z cytryny, kiwi, jabłko, wodę i trochę rozgrzewających przypraw.

Dziwne, bo po wypiciu tego cuda spadła mi bardzo energie i zachciało mi się spać… zmierzyłem poziom cukru we krwi i być może to był ten problem, bo cukier miałem dość wysoki… (codziennie staram się dawać mniej insuliny, być może jeszcze nie byłem gotowy na tak radykalną zmianę dawki… a może należało by zacząć ćwiczyć fizycznie…) – hm, nie wspominałem ??? mam cukrzycę … pukico :roll:

Podałem insulinę, i po godzinie energia powróciła. Także zdecydowanie to poziom cukru mi zaszkodził.

Hm, naszła mnie ogromna ochota na coś słodkiego i pożywnego wieczorem… a że w zamrażalniku leżakują 2 banany, to sobie zafundowałem Lody Bananowe z Cynamonem.
Pyszota, coś wspaniałego :)
(zamrażamy banany i robimy lodowy krem blenderem)
Cudnie…

Hm, zastanawiam się jak tu przejść na same warzywa… (od owoców podnosi się poziom cukru we krwi).

No i o godz 20tej znowu coś dziwnego. Poziom cukru ok., ale… organizm domaga się snu…
No nic, jak się domaga, to czemu nie…

(ale zastanawiam się skąd ten nagły spadek… no nic, się okaże … do jutra…) :niewiem:


PS. kolizja, dziękuję za aktywność :sun:


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze 30 dni surojadka :)))
PostNapisane: Pt sty 28, 2011 11:57 am 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 05, 2011 9:55 am
Posty: 24
z tego co widzę w zasadzie tylko my tu piszemy - reszta użytkowników forum zapadła widać w sen zimowy... :?

ja się od rana opycham tartą marchewką z ekologicznym miodem :eating: a na popołudnie zrobię sobie szejka z pomidorów, selera naciowego i papryczki chilli.
wczoraj zakupiłam kiełkownicę i nasionka - pozostaje czekać na zbiory :D


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze 30 dni surojadka :)))
PostNapisane: Pt sty 28, 2011 10:05 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 20, 2011 3:17 pm
Posty: 47
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Ile % na surowo ?: 90%
...może na wiosnę forum zacznie kiełkować :;-}:

kolizja, napisz może króciutko swoje doświadczenia z tych 30 dni.... też miałaś takie chwile że po jedzeniu chciało się spać strasznie??? I co to może być twoim zdaniem...


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze 30 dni surojadka :)))
PostNapisane: Pt sty 28, 2011 10:19 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 20, 2011 3:17 pm
Posty: 47
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Ile % na surowo ?: 90%
Dzień 5.

Rano jakiś osowiały byłem, ale wszamałem warzywka na śniadanko i wróciły energia i optymizm.

Obiado-kolacja - podejście do szejka po raz drugi . (banan, pół jabłka, kiwi, sałata, szpinak świeży, świeża rukola, przyprawy...)
Tym razem smak był bdb.

Hm, ale niestety powtórzyła się sytuacja z wczoraj (stety niestety, kto wie ??? ). Po wypiciu szejka bardzo spadła mi energia... Zachciało się spać okrutnie... (mimo że poziom cukru w normie)

Zastanawiam się o co chodzi??? Mam dwie koncepcje:

-albo za dużo jem
-albo jem za dużo owoców które tak na mnie akurat działają. Bo od kiedy wprowadziłem szejki z owocami to zacząłem właśnie po nich czuć się gorzej. Wcześniej na sałatkach warzywnych wszystko było idealnie.

No nic, jutro zrobię dzień bez owoców... zobaczymy co w trawie piszczy :marchewa: vs :banana:

Może ktoś ma jakiś pomysł, i odpowiedź na pytanie dlaczego po szejkach późnopopołudniowych spada mi energia ???


na dobranoc piosenka :P

http://www.youtube.com/watch?v=5R58j2Jh ... re=feedlik


.


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze 30 dni surojadka :)))
PostNapisane: Pt sty 28, 2011 11:04 pm 

Dołączył(a): Pn gru 20, 2010 12:57 am
Posty: 4
Lokalizacja: Częstochowa
Rodzaj stosowanej diety: Klasyczna (Wszystkożerca)
Ile % na surowo ?: 35%
Cytuj:
z tego co widzę w zasadzie tylko my tu piszemy - reszta użytkowników forum zapadła widać w sen zimowy...

poprostu ta dieta zabija:D reszta zgineła z braku mięcha!:D

_________________
www.AdrianRakocz.pl


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: