Era Zdrowia - Terapie naturalne, alternatywne suplementy, oczyszczanie organizmu
Spirulina - Kup zdrowie dla siebie


Wszystkie czasy w strefie UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Po prostu kanał
PostNapisane: Pn lut 28, 2011 10:24 pm 

Dołączył(a): Pn lut 28, 2011 1:27 pm
Posty: 7
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Już się przedstawiłam więc od razu przejdę do rzeczy. Do tej pory jadłam "normalnie". Tzn. wszystko. Od czasu do czasu robiłam różne programy oczyszczania organizmu, łącznie z głodówkami (najdłuższa 24 dni). Już od jakiegoś czasu dużo czytałam na temat "Raw Food" i właściwie temat sam dojrzewał powolutku. Na początku lutego zdecydowałam się na 80% surowego, ale jako że zdecydowanie nie lubię robić rzeczy na "pół gwizdka" 23 lutego przeszłam na 100% raw. Zupełnie bez strachu, bez obiekcji, z ogromna ciekawością jak będzie. Pierwszy dzień - rewelacja. Nie brakowało mi niczego, nie byłam głodna. Po prostu luzik. Drugi dzień tak samo. Żyć nie umierać ;) . Jazda zaczęła się w trzecim dniu, wieczorem. Potwornie bolał mnie żołądek i trzustka. Zwaliłam to na zieloną cebulkę której miałam dość sporo w sałatce i dość mocno mi się przypominała. Podejrzenia padły też na mleko migdałowe lub kiełki. Właściwie stwierdziłam że na początek mogłabym jeść bardziej jednolicie żeby w przyszłości łatwiej była znaleźć winowajcę. Jednym słowem stwierdziłam że coś mi zaszkodziło. Rzeczywiście następnego dnia (po prawie nie przespanej nocy z powodu bólu) było zdecydowanie lepiej. Nie licząc bardzo częstych wizyt w toalecie - no cóż po zatruciu tak bywa - pomyślałam. Minął dzień czwarty. Fatalna noc. Prawie cały czas na czuwaniu no i dzień piąty. Totalny kryzys. Ból brzucha, żołądka, mdłości, jadłowstręt i w dalszym ciągu rozwolnienie. Po prostu masakra. W nocy znowu na czuwaniu, i z bólem. Dzisiaj 6ty dzień. Cały dzień czuję trzustkę, wątrobę i brzuch. generalnie chyba byłoby mi łatwiej gdyby ktoś powiedział mi że to się zdarza. Niestety, we wszystkich miejscach gdzie byłam (internet oczywiście) ludzie piszą o przypływie energii i wspaniałym samopoczuciu. Ewentualnie ktoś się poskarży że bolała glowa przez pierwsze dni. W związku z tym trochę się zaniepokoiłam czy ze mną wszystko w porządku. Jeżeli macie jakąś radę to bardzo proszę. Cały czas mam nadzieję że jutro będzie lepiej i na razie ABSOLUTNIE nie mam zamiaru się poddać. Będę wdzięczna za jakiekolwiek sugestie. To tyle na razie. Kończę oczywiście z nadzieją na lepsze jutro :D


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 

 Tytuł: Re: Po prostu kanał
PostNapisane: Wt mar 01, 2011 8:08 pm 

Dołączył(a): N lut 27, 2011 12:09 pm
Posty: 4
Lokalizacja: Pruszkow k.Warszawy
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Ile % na surowo ?: 80%
Hej,

Chyba za "ostro" zaczęłaś i żoładek jeszcze nie przyzwyczaił się do raw food. Sugerowałabym coś na osłonę żołądka i jelit np. gotowane (na patelni z minimalną ilością wody przez 40 min) delikatne warzywa (marchewka, ziemniaki, kapusta itp.). Możesz też spróbować kaszy jaglanej. Oczywiście wszystko bez jakichkolwiek przypraw, w tym bez grama soli. Proponuję też raw w płynie czyli własnoręcznie wyciskane soki z warzyw i owoców. Ogólna ilość wprowadzanego pokarmu powinna być minimalna, ale za to jeśli są to warzywa, owoce surowe to trochę czasu trzeba poświęcić na ich dokładne przeżucie zanim się połknie. Gotowane porzuć gdy zaobserwujesz poprawę samopoczucia no i oczywiście nie powinny one stanowić całości dziennego posiłku - chodzi jedynie o wypełniacz zanim całkowicie przejdziesz na raw.

Ja miałam podobne objawy jak Twoje (bóle, ale bez biegunki) gdy w przerwach zamiast własnoręcznie przyrządzanych soków popijałam kawę - negatywny efekt murowany! Kawa do odstawienia - tam nie ma nic surowego.

Moim zdaniem coś jest nie tak z Twoimi organami wewnętrznymi bo zdrowy człowiek przechodzący na raw czuje wyłącznie raczej poprawę metabolizmu (wprowadzamy przecież dużą ilość błonnika). Bóle pojawiają się tylko przy "skokach w bok". Zadbaj też aby Twoje potrawy były organiczne (czyli nie pierwsza lepsza wymiarowa i czyściutka marchewka z Tesco).

Daj znać czy Ci się poprawiło.
Życzę sukcesów i nie poddawaj się! Raw to naprawdę super sprawa.
Iza

Dodatek specjalny od męża Izy:
Postaraj się na początek o łagodniejsze warzywa. Widocznie przewód pokarmowy jest jeszcze zatruty starymi resztkami. Nie jedz na razie cebuli, czosnku, kapusty i strączkowych. Jak nie będzie przechodzić to spróbuj zupy Hipokratesa (to jest gotowane ale zawsze pomaga na problemy trawienne) i może ci pomóc lewatywa z kawy wg. Gersona - sam takie coś stosuję jak odtruwa mi się organizm na surowych świeżych sokach (też kiedyś jadłem dosłownie wszystko :D ). Nie poddawaj się, uważam że jest to jedyna słuszna droga a początki jak wszędzie mogą być trudne.
Jeżeli nie czujesz głodu i łaknienia to nie jedz - wsłuchaj się co organizm ci mówi, może potrzebuje głodówki aby się oczyścić z toksyn. Głodówka leczy i oczyszcza. Spróbuj trochę łagodniejsze potrawy na początek.
Życzę powodzenia i dojścia do witariańskiej "lekkości"
Pozdrawiam
Darek


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Po prostu kanał
PostNapisane: Wt mar 01, 2011 9:58 pm 

Dołączył(a): Pn lut 28, 2011 1:27 pm
Posty: 7
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Iza, Darek
dzięki za wsparcie. Chyba nadajemy na podobnych częstotliwościach bo właśnie wczoraj wieczorem pomyślałam o lewatywie z kawy (mam nawet specjalnie paloną dla pacjentów stosujących Gersona :-) ). Niestety byłam tak umęczona, że najzwyczajniej w świecie nie miałam siły za to się zabrać i postanowiłam poczekać do rana. Dzisiaj 7my dzień i zdecydowanie lepiej :-) . Wątroba się uspokoiła zupełnie, trzustkę po prostu czuję ale bez bólu, tylko żołądek się jeszcze stawia :( . Właściwie cały dzień nie było źle dopiero po południu jakiś strajk??? Zjadłam parykę nadziewaną avocado z czosnkiem, posypane pestkami dyni. Zdecydowanie coś z tego zestawu mi nie siadło.
Kawy nie piję. Nigdy nie piłam. Jedyny skok w bok to herbatka ziołowa (mięta lub imbir z cytryną). Zimno jak nie wiem co - więc się dogrzewam. Od wczoraj tylko letnia woda - na razie wystarcza.
Jutro gotuję zupę Hipokratesa. Trudno. No chyba że rano nastąpi cud i w końcu poczuję się tak jak powinnam :shock: . Oby. Jeszcze raz dzięki.


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Po prostu kanał
PostNapisane: Cz mar 03, 2011 8:39 am 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 31, 2010 9:59 pm
Posty: 87
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Ile % na surowo ?: 100% RAW !!!
To nie jest żadne zatrucie, pasożyty Ci po prostu padły od zdrowego jedzenia i wytworzyły toksyny, całkiem normalne jak prowadzisz "normalną" dietę, a potem przechodzisz na raw - i jest to normalna reakcja organizmu, nie zagłuszaj jej, a jedynie wspomagaj pre i probiotykami.

_________________


100% Raw General.




Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Po prostu kanał
PostNapisane: Cz mar 03, 2011 5:17 pm 

Dołączył(a): Pn lut 28, 2011 1:27 pm
Posty: 7
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Freshboy
dzięki za odpowiedź. Pasuje mi takie rozwiązanie :D . Wczoraj zupy nie ugotowałam. Z lenistwa. I dobrze. Tak że dzisiaj jest mój 9ty 100% surowy dzień. Samopoczucie zdecydowanie lepsze. Czuję wewnętrzne organy i lekki dyskomfort ale bez bólu. Za to psychicznie rewelka. Wiem, że robię sobie niesamowitą przysługę zmianą diety i bardzo mi z tym dobrze :D .


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: