Opiszę tutaj etapowo moje odżywianie, doświadczenia z nim związane, również samopoczucie. Dopiero uczę się surowej diety, a więc liczę na rady i wsparcie

1.01. – jabłka - niestety nie jestem w stanie podać dokładnej ilości, ale pamiętam, że pierwszego dnia nie było tego dużo : ) Doskonałe samopoczucie. W nocy trochę trzepało mnie z zimna.
2.01. - jabłka - nie odczuwałam głodu, popołudniu kiedy pojawiały się zachcianki nie miałam czasu na jedzenie : ) . Energia mnie roznosiła.
3.01. – jabłka – spoko, zjadłam ich więcej.. ale ciągle to monodieta.
4.01 – jabłka – około 6. Wieczorem gorzej się poczułam, postanowiłam zakończyć monodietę.
5.01. – nieco gorzej spałam. Rano grejpfrut plus jabłko (nie znudzą mi się nigdy! Kocham.) Obiad: sałatka z pekińskiej, połowy pomidora, połowy papryki, cebuli, ogórka, surowego szpinaku (Bardzo mnie zainteresował w tej postaci, pewnie wypróbuję go na wiele sposobów.). Sałata posypana ziołami prowansalskimi. Przegryzłam marchewkę.
Widoczne plusy mojego pseudo-detoksu: ładniejsza, zdrowsza skóra, nie spodziewałam się tak szybkiej reakcji organizmu; jakoś lżej w brzuszku ^^” radość z saaałatki

.
Gorsze samopoczucie wywołane okresem, który mi się właśnie zaczął… nie zganiać tego na dietę.
Popołudnie: 3 mandarynki + jabłko
6.01. – na śniadanie kawałek melona. Potem grejpfrut.
Obiad: sałatka: kawałek pekińskiej, duża cebula, pół pomidora, pół papryki, ogórek, mała marchewka, zioła, kropelka oliwy z oliwek.
Popołudnie: Jabłko posypane cynamonem. Kolacja: Pomarańcza.
7.01 . – 2 jabłka, grejpfrut, 300g. brokuła, 2 mandarynki.
Wiem, że mało, ale to przez brak czasu dzisiaj :< . W tygodniu zacznę lepiej planować… i zrobię porządne zakupy.
Pierwszy tydzień 100% raw za mną!

Cieszę się baaardzo
08.01. – 2 jabłka, banan, 60 g. płatków migdałowych, około 300g. groszku zielonego, grejpfrut.
09.01. – 2 jabłka, grejpfrut, pomarańcza, surowe spaghetti z cukinii z sosem pomidorowym ( pomidor, pół papryki, ząbek czosnku, pestki dyni).
Straszna chęć się pojawiła na pieczywo : / … wytrzymam.
Zaspokoiłam głody emocjonalne sowitą porcją suszonych owoców – kawałki jabłka, gruszka, śliwki… Jutro będzie lepiej (?)
10.01. – małe jabłko posypane cynamonem, marchewka, grejpfrut. Na obiad: sałatka na bazie szpinaku z pieczarkami, pomidorem, sokiem z cytryny, słonecznikiem). 2 suszone gruszki.
orzechy – mieszanka…
10 dni za mną, czuję się dobrze.
