|
A oto przepis, który znalazłem jakiś rok temu:
co potrzebujemy: - migdały - ok. szklanki - suszone daktyle - 2 szklanki - rodzynki lub suszone żurawiny - 0,5 szklanki - pomarańcze - 1 szt. - jabłka - 5-6 szt. - cynamon - 2 łyżki - płaskie naczynie (np. szkło żaroodporne) o ściankach wysokości 2~4cm
Mielimy migdały i równomiernie rozsypujemy je w naczyniu aby utworzyć cieniutką warstwę zapobiegającą przywieraniu kolejnej warstwy z daktyli.
Mielimy ok 1,5 szklanki daktyli z niewielka ilością wcześniej zmielonych migdałów, sprawi to że daktyle będą się mniej lepiły. Po zmieleniu daktyle ugniatamy jak ciasto (jeśli dodałeś/aś za dużo migdałów i nie chce się lepić dodaj odrobinkę wody) i wygniatamy w cienką warstwę ok. 0,5~1 cm
(Ilość migdałów i daktyli zależy od wielkości naczynia, w którym będziemy robić szarlotkę dla tego proponuje mielić część migdałów i ewentualnie dorobić.)
Następnie mielimy około pół szklanki daktyli razem z pomarańczą (usunąć pestki).
W osobnej naczyniu (najlepiej w dużej misce) mieszamy: pokrojone w plasterki jabłka, miąższ daktylowo-pomarańczowy, rodzynki, cynamon. Mieszanką wypełniamy naczynie z daktylową podstawą. Gotowe.
Kilka uwag: Daktyle są bardzo słodkie dla tego nie należy przesadzać z grubością podstawy szarlotki. Jeżeli szarlotka nam trochę się przeje polecam kilka jablek zastąpić gruszkami. Odradzam mielenia, oraz ucierania jabłek (nawet grubego), ucieka za dużo soku i całość robi się bardzo papkowa. Najszybciej przygotujemy jabłka zaopatrując się w tarkę z opcją krojenia w cienkie plasterki.
|