"Jesteś tym co jesz" znamy ten slogan
Supermarket jest symbolem wysokiego poziomu zycia w krajach Zachodu...
Produkty przywozone są z plantacji i hodowli pomimo odległosci i pory roku. Sa wynikiem rolnictwa zachowujac "swiezosc" przez cała droge az na twoj talerz.
Jak stare jest jedzenie z supermarketu?
W najlepszym wypadku jedzenie z supermarketu pokonuje 2500-3000 km zanim sie go kupi, i ma
przynajmniej tydzien,
jak nie wiecej (sklepy ekologiczne tez).
Dr Viktor Zeines, holistyczny dentysta i dietyk, twierdzi że w jedzeniu co ma co najmniej 5 dni jest
przy odrobinie szczescia jakiej 40% tego co potrzebujesz ze skaldnikow odzywczych.
Jednak
czesto skladniki odzywcze sa zepsute lub zdazaja zniknac w sklepach wielkich miast, nim jedzenie trafi na talerz
Ludzie pryskaja wszystko roznymi pestycydami, herbicydami itp..a teraz juz modyfikuja genetycznie organizmy o ktorych nic nie wiemy...
Charlotte Gerson, Instytut Gersona uwaza, ze jednym z podstawowych problemow jest ziemia, co robimy z ziemia, powietrzem, woda, i wszsytkim z czego sklada sie zywnosc. Gleba jest wciaz wykorzystywana i wyciagane sa z niej skladniki odzywcze, dzieki czemu staje sie pustynia.
Tzw. nawoz skalda sie glownie z 3 mineralow: N,P,K - azotu, fosforu, potasu, a gleba potrzebuje okolo 52 roznych mineralow. Gdzie jest wiec wapn, magnez, mangan, cynk, zelazo i wszystko inne? Nie ma ich.
Ale gdy gleba jest zubozona rosliny tez sa zubozone i oslabione. Traca odpornosc. Przychodza robaki albo choroby lub grzyby i atakuja rosline. "Rolnicy" przychodza wiec z placzej do firmy chemicznej, ze ich roslinki umieraja, nie chca rosnac, zzeraja je szkodniki itd. a oni sa zadowoleni bo moga sprzedac pestycydy i mnostwo podobnego syfu.
Co wiec wchlaniamy, spozywajac nawet "jedynie" przemyslowo wegetarianskie jedzenie? Zjadamy zubozony toksyczny pokarm. Dlatego ze przy wszystkich pestycydach i chemicznych opryskach zywnosc nie jest zdrowa. Jest wybrakowana i toksyczna. A potem .... gotujemy ją, czyli tracimy zawarte w niej enzymy (zywi pracownicy).
a powinnysmy zadbac by w co najmniej 51% kazdego posiłku bylo surowe...bysmy nie musieli przeciazac i tak nadwyrezonego systemu immunologicznego.
Jesli jesz smieci, to bedziesz smietnikiem. Ludzie sa chronicznie niedozywieni, choc jedza wciaz wiecej i wiecej, i wciaz sa zmeczeni...a nie powinnysmy byc zmeczeni po poludniu.
Super-zywnosc roslinna powinna byc kluczowym pokarmem w naszej zywnosci. Jej nie znajdziemy w supermarketach, a nawet na bazarach (rynkach, ktore podobna droge przechodza jak supermarkety, i sa od podobnych dostawcow) w miastach...!
