Era Zdrowia - Terapie naturalne, alternatywne suplementy, oczyszczanie organizmu
Spirulina - Kup zdrowie dla siebie


Wszystkie czasy w strefie UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: WITARIANIZM A MENSTRUACJA
PostNapisane: N lip 17, 2011 2:42 pm 

Dołączył(a): Pn lis 01, 2010 8:46 pm
Posty: 6
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Ożywczy, B12 suplementuje - w postaci metylokobalaminy, tabletki do ssania.
Selen - hm, w sumie nie jestem pewna jak tu wyglada sprawa - musze zglebic temat.
Omega 3 - siemie lniane jem ostatnio glownie w postaci raw krakersow (wlasnej roboty) i raw ciatek bananowych z odrobina rodzynek. Moze faktycznie za malo. No i olej lniany - ale ostatnie tygodnie male ilosci.
Ostatnio przed okresem chyba przez tydzien przestalam pic duze ilosci zielonych szejkow (co 2 dzien pilam, mala ilosc) do tego przestalam tez wyciskac i pic zielone soki. I niestety - poczulam sie lepiej. Do tego musze przyznac, ze ze zlosci siegalam czasem po kawalek chleba i popijalam czesciej kawe. ....Ale okres byl w zasadzie bezbolesny i trwal dwa dni plus lekko -trzeci. Czyli norma. Ale bylam niistety spuchnieta... przed i w trakcie.
Ale co odkrylam ostatnio w moim otoczeniu.... - no coz, plesnie (na scianie) - jakis czas temu mieskzalam w domu, w ktorym w spizarni (jak sie potem okazalo) na scianie byla plesn. Ja tam trzymalam swoje jedzenie...reszte pozostawie bez komentarza. I co sie ostatnio okazalo - ze w biurze, w ktorym pracuje po 8 godzin dziennie, na scianie obok mojego biurka, za szafka skrywa sie takze plesn, jeszcze nie taka czarna, ale tynk i farbe juz zaczela konsumowac i wykwit na scianie jest dosc spory i widoczny. Zalamalam sie, bo zaczynam byc pewna, ze szereg moich wszystkich doelgliwosci (alergie, problemy z pecherzem, skorne, zle samopoczucie) to robota tego cholernego grzyba (najpierw przez wiele lat w domu, no i w pracy)....
Ach, dobrze czasem poogladac jakis discovery channel - bo tam wlasnie zobaczylam program o plesniach i temat zaczelam drazyc....


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 

 Tytuł: Re: WITARIANIZM A MENSTRUACJA
PostNapisane: N lip 17, 2011 2:48 pm 

Dołączył(a): Pn lis 01, 2010 8:46 pm
Posty: 6
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
FreshBoy - mysle, ze niestety masz racje z tym grzybem. Pare lat temu walczylam z jego przyrostem. Potem przeszlam na weganizm i troche sie polepszylo. Ale ciagoty do slodkiego zostaly. Takze ugruntowane emoconalnie niestety... Ale bardzo dziekuje za rady. Teraz gdy jeszcze odkrylam te plesnie w otoczeniu, jestem prawie pewna, ze moge miec problem wewnetrzny z przerostem candidy - nadal niestety. Choc objawia sie glownie alergiami, wykwitami skornymi, cellulitem i ciagotami do slodkiego.
Na szczescie w domu z grzybem juz nie mieszkam, ale dalej problem jest w pracy - choc po mojej interwencji - w biurze wlasnie trwaja remonty - wiec mam nadzieje, ze problem z plesnia w biurze zniknie niedlugo.Problem nie zostanie usuniety w 100% - ale mam nadzieje, ze choc w poblizu mojego miejsca pracy nie bedzie juz tego cholerstwa.


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: WITARIANIZM A MENSTRUACJA
PostNapisane: So mar 24, 2012 7:41 am 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 24, 2012 7:23 am
Posty: 2
Lokalizacja: Ciechanów
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
Ile % na surowo ?: 100% RAW !!!
Jestem od ponad tygodnia na 100% raw i zauważyłam same, ogromne wręcz, pozytywne zmiany, ale jeśli chodzi o miesiączkę, to jestem zaskoczona, ponieważ zawsze miałam skąpe trzydniowe, a mój pierwszy okres na raw jest bardziej obfity! Miałam nadzieję, że będzie inaczej. Nie mam żadnych boleści i dyskomfortu, ale też nigdy wcześniej ( na śmieciowym jedzeniu) tego nie miałam. Nie wiem co o tym myśleć :roll:


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: WITARIANIZM A MENSTRUACJA
PostNapisane: Śr maja 09, 2012 1:57 pm 

Dołączył(a): Śr maja 09, 2012 1:05 pm
Posty: 1
Rodzaj stosowanej diety: Witarianizm (dieta surowa więcej niż 50%)
A ja nie mam miesiączki już od października czy listopada. Najdłużej nie miałam jej przez 14 miesięcy. Cudowna sprawa na pierwszy rzut oka, ale tak naprawdę nigdy nie wiem, kiedy mnie dopadnie. :roll:


Góra
Offline Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron